Nie tylko Białoruś jest uzależniona od dostaw rosyjskich nośników energii. W podobnej sytuacji są kraje bałtyckie i kilka krajów Europy Środkowej. Jednak uzależnienie Białorusi jest największe, a Rosja jest dla niej właściwie jedynym dostawcą surowców energetycznych.
Pozostając tak bardzo zależną od Rosji, Białoruś zachowała większość sowieckiego przemysłu. By go utrzymać, sprowadza tyle surowców energetycznych, na ile mogą sobie pozwolić znacznie bogatsze od niej kraje.
Pełen tekst analizy w formacie pdf w języku polskim i rosyjskim.
Tatiana Manenok urodziła się w małej leśnej wiosce w 1959 r. Skończyła dziennikarstwo na Białoruskim Uniwersytecie Państwowym, pracowała w redakcjach kilku białoruskich gazet i magazynów. W tygodniku „Biełarusy i Rynok” pracuje od powstania gazety w 1991 r. Szczególnie interesuje się tematyką prywatyzacji, inwestycji, logistyką i energetyką. Autorka jest szczególnie wyczulona na temat relacji białorusko-rosyjskich, ponieważ jej zdaniem mają one ogromne znaczenie dla przyszłości kraju i jego niepodległości.