Wyniki frakcji Zielonych/Wolnego Sojuszu Europejskiego są bardziej niż widoczne i to mimo zastraszająco niskiej – nawet jeśli oczekiwanej – frekwencji wyborczej wynoszącej 43,09 %.
Zgodnie ze stanem głosów z dnia 8 czerwca 2009 Zieloni/EFA będą mieli w nowym Parlamencie 53 mandaty. Tym samym uzyskali oni o 10 miejsc więcej w porównaniu z rokiem 2004.
Patrząc na ten sukces poprzez analizę poszczególnych krajów, można zauważyć, że poza 14 deputowanymi z Niemiec, także francuscy Zieloni, z Danielem Cohn-Benditem na czele nowego ruchu „Europe Ecologie”, osiągnęli ogromny sukces i w porównaniu z rokiem 2004 uzyskali ponad dwa razy więcej miejsc (wzrost z 3 do 14 miejsc, czyli z 7,7% do 16,2%).
Także i w państwach Beneluksu Zieloni osiągnęli dobry wynik: Déi Gréng w Luksemburgu uzyskała 16,84% w porównaniu z 15,4% w roku 2004, a tym samym ponownie zdobyła jedno miejsce.
GroenLinks w Holandii zwiększyli liczbę miejsc z dotychczasowych 2 do 3 (wzrost z 7,4% do 8,9%), a w Belgii Zieloni osiągnęli wynik 8,51%, z czego Ecolo w Walonii/Brukseli uzyskało sensacyjny wynik 22,74% (w 2004 roku osiągnęli 9,84%) i wraz z Groen! (6,35 %) wprowadzą 3 posłów do Parlamentu.
W Zjednoczonym Królestwie Green Party of England & Wales wraz z regionalistami (European Free Alliance EFA), Plaid Cymru (13 %) i Scottish National Party wyślą 5 deputowanych do Brukseli i Strasburga.
W Skandynawii w sumie 6 zielonych kandydatów (po dwóch z każdego kraju) uzyskało mandaty. Pierwszą z nich jest Socialistisk Folkepart z Danii z wynikiem 15,4% (2004 rok: 7,9% i 1 mandat) i szwedzka Miljöpartiet de Gröna z wynikiem 10,8 % (2004 rok: 6 % i 1 mandat) oraz fińska Vihreät De Gröna z wynikiem 12,4 % (2004 rok: 10,4 % i 1 miejsce).
Po raz pierwszy w Parlamencie Europejskim zasiądzie grecka Ecologoi-Prasinoi, która zdobyła 3,49% głosów i jeden mandat.
Niestety są także i państwa, które nie odniosły sukcesów. Odpolityczniona walka wyborcza Berlusconiego we Włoszech i jego niepojęty sukces możliwy był także kosztem Federazione dei Verdi /Sinistra e Libertà, która nie przekroczyła 4% progu wyborczego i straciła 2 mandaty. Także w Austrii Zieloni uzyskali 9,5% głosów i tym samym zdobyli tylko jeden mandat. W słabych strukturalnie młodych demokracjach państw, które od 2004 roku są członkami UE, Zieloni nie zdobyli ani jednego mandatu.
Bilans wyniku wyborczego to duży sukces dla Zielonych, który pokazuje, że także za pomocą prawdziwej, europejskiej kampanii wyborczej można zdobyć głosy. Zwłaszcza w czasach kryzysu gospodarczego, który stawia pod znakiem zapytania to, co w polityce znane i utarte, przekonuje postulat nowego sposobu regulacji, która będzie oparta o potrzeby społeczne i ekologiczne. Zieloni przystąpili do wyborów z konkretnym, proeuropejskim programem i poprzez Nowy Zielony Ład z centralnych tematów przyszłości uczynili środek ciężkości swych działań, gdzie na pytanie o zwalczenie kryzysu gospodarczego odpowiadają za pomocą ekologicznego programu koniunkturalnego.
Zielony sukces tych wyborów europejskich pokazuje także, że idea i pragnienie Europy socjalnej i ekologicznej mimo smutnego wzrostu eurosceptyków napotyka na duże poparcie europejskich obywateli i obywatelek.
Claude Weinber kieruje Regionalnym Biurem Fundacji im. Heinricha Bölla w Brukseli
Więcej o wyborach do Parlamentu Europejskiego na naszych stronach oraz na stronie http://www.boell.de/weltweit/europanordamerika/europa-nordamerika-6728.html