Dossier
Czescy Zieloni niestety bez mandatu do Parlamentu Europejskiego
Eva van de Rakt
Czescy Zieloni (Strana zelených, SZ) nie spodziewali się tak złego wyniku w wyborach do Parlamentu Europejskiego. SZ otrzymała jedynie 2,06% głosów i tym samym wylądowała na dziewiątym miejscu spośród wszystkich kandydujących partii.
Do Parlamentu Europejskiego (PE) dostały się w sumie cztery czeskie partie: ODS (9 mandatów), socjaldemokraci (ČSSD, 7), Partia Komunistyczna (KSČM, 4) oraz chadecja (KDU-ČSL, 2). Założonej przez Janę Bobošíkovą (deputowana do PE) eurosceptycznej partii „Suverenita“ niewiele brakowało do przekroczenia 5% progu wyborczego. Frekwencja wyborcza była podobna do tej z roku 2004 i wyniosła 28,22%.
Zdymisjonowany w marcu premier i przewodniczący ODS – Mirek Topolánek – osiągnął 9% przewagę nad ČSSD i został zwycięzcą tych wyborów. Także socjaldemokraci odnotowali sukces na swoim koncie. W porównaniu z wyborami do PE w 2004 roku uzyskali oni dodatkowych pięć miejsc.

Zły sygnał przed wcześniejszymi wyborami
Wynik SZ jest porównywalny z wynikami innych zielonych partii w Europie Środkowowschodniej. Różnica polega jednak na tym, że Zieloni w Czechach nie są partią pozaparlamentarną, a do niedawna stanowili oni część rządu. W obliczu zaplanowanych na październik wcześniejszych wyborów parlamentarnych, wynik Zielonych nie jest dobrym sygnałem. Wprawdzie tuż przed wyborami Zieloni nie liczyli już na przeskoczenie 5% progu wyborczego, jednakże była nadzieja przynajmniej na pokonanie 3%. Wynik SZ jest gorszy niż ten z roku 2004, gdy otrzymali 3,16%.
Przewodniczący partii Zielonych Martin Bursík jeszcze podczas nocy wyborczej zapowiedział swą dymisję. Ze swego stanowiska zrezygnował wieczorem 8 czerwca. Pełniący dotychczas funkcję pierwszego wiceprzewodniczącego Ondřej Liška przejmie przewodnictwo nad partią do następnego zjazdu.
Zanim partia rozważy następne kroki, będzie musiała starannie przeanalizować wyniki tej kampanii przed nadchodzącymi wyborami. Podczas walki wyborczej Zieloni byli jedną z niewielu partii, która miała odwagę prowadzić walkę wyborczą w oparciu o tematy europejskie, a nie krajowe. Zieloni próbowali pozyskać młodych wyborców poprzez Facebook. Wiele znanych artystek i artystów oraz osobowości takich jak Václav Havel udzieliło poparcia Zielonym. Mimo to nie przyniosło to im sukcesu.

Powody klęski
Powodem do troski jest nie tylko zły wynik, lecz także fakt, że 9 spośród kandydujących w sumie 33 partii wyprzedziło Zielonych. Trzy partie uzyskały lepsze wyniki zapewne kosztem SZ: „Europejska Partia Demokratyczna”, „Sprawy publiczne” oraz „Burmistrzowie i Niezależni – Wasza Alternatywa”. Potencjalni zieloni wyborcy prawdopodobnie widzieli w nich alternatywę i możliwość wyrażenia swego niezadowolenia z powodu wielomiesięcznych konfliktów wewnątrzpartyjnych w SZ.
Założona wiosną „Demokratyczna Partia Zielonych” (DSZ) zyskała jedynie 0,62%. Z drugiego miejsca na liście kandydowała była posłanka SZ Olga Zuboż. Z powodu zalewu plakatów DSZ w Czechach trudno było nie zauważyć jej twarzy. Środki finansowe na kampanie DSZ otrzymała z datków bardzo kontrowersyjnego przedsiębiorcy Jaromir Soukupa. Nie da się nie zauważyć jego chęci zaszkodzenia SZ. Do wyborów przystąpiła jeszcze jedna partia, która ma słowo „zielony” w swej nazwie: „Ruch polityczny – Zieloni (Zelení)“. Utworzenie partii DSZ i Zelení było wynikiem walki o władzę wewnątrz SZ. To w oczach wyborców nie przysporzyło SZ jako partii atrakcyjności. Oczywiście wyborcom nie łatwo jest się orientować w tak pogmatwanej ofercie partyjnej. Do tego doszła agresywnie prowadzona kampania wyborcza obydwu dużych partii, która koncentrowała się na tematach krajowych i oparta była na dużej polaryzacji stanowisk. 
Zgodnie z oceną wielu ekspertek i ekspertów niska frekwencja wyborcza nie przełożyła się pozytywnie na wynik Zielonych, ponieważ tradycyjny trzon wyborców Zielonych nie jest liczny.
Czescy Zieloni sami popełnili błędy, które muszą przeanalizować i z których powinni wyciągnąć konsekwencje. Wybory poprzedziły wielomiesięczne, wewnątrzpartyjne konflikty, które rozgrywały się w mediach. Punktem kulminacyjnym tych sporów było wykluczenie czterech członków partii. Dwóch wykluczonych posłów, którzy już jesienią opuścili klub parlamentarny, a następnie próbowali uprawiać własną politykę z pominięciem partyjnych gremiów, w marcu głosowało za wotum nieufności. Skuteczne wotum nieufności doprowadziło obalenia koalicji rządowej, składającej się z ODS, KDU-ČSL i SZ, podczas czeskiego przewodnictwa w Radzie UE. Sukcesy osiągnięte przez zielonych ministrów w zakresie środowiska, edukacji, spraw zagranicznych i praw mniejszości z powodu konfliktów i niestabilnej sytuacji wewnątrzpolitycznej nie mogły zostać w dostateczny sposób przedstawione potencjalnym wyborcom. Zaś podczas samej kampanii wyborczej doszło to nieprofesjonalnych wystąpień, które zostały szczególnie krytycznie osądzone przez wyborców i zakomunikowane na YouTube i Facebook.

Brakuje nowych twarzy
Problemem jest także to, że Zielonym w ostatnich tygodniach nie do końca udało się pozyskanie nowych twarzy dla partii. Kandydatem numer jeden na liście czeskich Zielonych był dotychczasowy wiceminister środowiska Jan Dusík, który z pewnością był dobrym wyborem. Jednakże Jan Dusík nie jest osobą powszechnie znaną i podczas kampanii wyborczej pozostał w cieniu innych kandydatów i kandydatek. SZ powinna była wystawić na pierwszy plan „nową twarz”. Niestety wielu wyborców nie wiedziało, że Jan Dusík był numerem jeden na liście. Ciekawe jest to, że bezpartyjna kandydatka Jiřina Šiklová, socjolożka znana w kraju i za granicą, startująca z czwartego miejsca, zdobyła prawie 20% głosów. Jan Dusík uzyskał 8,7% głosów, a deputowana i wiceprzewodnicząca partii Kateřina Jacques, kandydująca z drugiego miejsca na liście, zebrała 11,9% głosów.

Niestety żaden zielony deputowany z Czech nie dostał się do Parlamentu Europejskiego. Najsilniejszą partią jest nadal ODS. Przedstawiciele i przedstawicielki tej partii wciąż ostrzegają przed tym, że pogłębienie integracji europejskiej zagraża suwerenności narodowej poszczególnych państw członkowskich. Były honorowy przewodniczący ODS, prezydent Czech Václav Klaus, przez wiele lat określał politykę tej partii. Ostatnio zdystansował się od partii, która dla niego jest zbyt przyjaźnie nastawiona wobec Europy. Podsumowując można powiedzieć, że czeska prezydencja w Radzie UE oraz obecność Zielonych w rządzie wprawdzie wyszły ODS na dobre, jednakże udział w koalicji rządzącej kosztował czeskich Zielonych wiele głosów.


Czeski humor
Czesi na wiele rzeczy reagują humorem. Jeden z ostatnich dowcipów brzmi następująco: „Bóg wzywa do siebie Obamę, Putina i Klausa i mówi im, że za dwa tygodnie nastąpi koniec świata. Obama i Putin informują u siebie w kraju, że przywieźli dobrą i złą wiadomość. Dobrą jest to, że Bóg istnieje, złą – że za dwa tygodnie nastąpi koniec świata. Klaus ogłasza w Pradze, że ma dwie dobre wieści – a mianowicie, że należy on do trzech najważniejszych mężczyzn na świecie i że Traktat Lizboński nigdy nie wejdzie w życie”.
Prezydent Czech Klaus w najbliższych miesiącach z pewnością wywoła zamieszanie. W odniesieniu do wyborów do PE Klaus w dniu powyborczym stwierdził, ze nie były to nawet „półwybory”. Z powodu niskiej frekwencji wyborczej należałoby, zdaniem Klausa, mówić o „ćwierćwyborach”. Absurdalne w tych wypowiedziach jest to, że Klaus niewiele zrobił, aby ta frekwencja była wyższa. Nawet jeśli prawdopodobnie niezmiernie cieszy go fakt, że czescy Zieloni nie dostali się do PE, to pozyskane dodatkowe mandaty frakcji Zielonych w PE z pewnością będą dla niego cierniem w oku.


Eva van de Rakt kieruje biurem Fundacji im. Heinricha Bölla w Pradze.

Więcej o wyborach do Parlamentu Europejskiego na naszych stronach oraz na stronie http://www.boell.de/weltweit/europanordamerika/europa-nordamerika-6728.html

AKTUALNOŚCI

Fundacja im. Heinricha Bölla patronuje inicjatywie kulturalnej Art-for-Art. Serdecznie zapraszamy na wystawę i sztukę teatralną do Gliwic.
Więcej ..

HEINRICH-BÖLL-STIFTUNG
Zaproszenia i nowości
Jeśli chcą Państwo otrzymywać informacje o nowościach na stronie i zaproszenia na nasze debaty prosimy o  rejestrację»